Co słychać u rywala: Wyjazdowa posucha
Po przerwie reprezentacyjnej powraca nasza Ekstraklasa. Tradycyjnie już ligowe zmagania otworzą piłkarze WKS-u, którzy u siebie zagrają z Koroną Kielce (31.03, godz. 18.).
Co prawda, wrocławianie mocno przeciętnie radzą sobie przed własną publicznością - z drugiej strony ekipa z Kielc ostatni raz wygrała na wyjeździe 5 listopada. Warto odnotować, że był to pojedynek z Bruk-Betem. Aktualnie Korona zajmuje 8. miejsce w tabeli, ze sporymi szansami na pierwszą ósemkę. Jak to możliwe? Oczywiście "Złocisto-krwiści" wszystko zawdzięczają niezwykle skutecznej grze na kieleckiej arenie. Na trzynaście meczów u siebie Korona wygrała 9 (Śląsk tylko 2). W sumie podopieczni Macieja Bartoszka do tej pory grając na własnym boisku, zdobyli 28 punktów – to aż o 17 więcej niż uzbierali zielono-biało-czerwoni.
Rzeczywistość wyjazdowa to jednak kompletnie inna bajka. Nikt w naszej lidze nie ma tak dużego doświadczenia w przegrywaniu w delegacjach niż Korona – na razie to 10 porażek (Śląsk - 5). O dziwną przypadłość kieleccy piłkarze są podpytywani, w co drugim wywiadzie. Jakie remedium ma najlepszy zawodnik ostatniego meczu z Cracovią, Jakub Żubrowski?, - Myślę, że czas przełamać tę tendencję. Czas przestać w głowie demonizować te wyjazdy – bo chyba tutaj tkwi problem. Bo że umiemy grać w piłkę, to potwierdzamy tydzień później, za każdym razem… Najwyższy czas potwierdzić to też na wyjeździe i w końcu zgarnąć komplet punktów - przyznał 25-letni pomocnik.
Grzechem w przypadku rywalizacji Śląska z Koroną byłoby nie wspomnieć o Jacku Kiełbie. Zawodnik został latem oddany z Wrocławia z powrotem do Kielc, bo nie spełniał oczekiwań trenera Mariusza Rumaka. Fakty są jednak takie, że w obecnym sezonie popularny „Ryba” trafił do siatki rywali już 8 razy i jest w tej chwili najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu. Jakie emocje towarzyszą byłemu piłkarzowi "Trójkolorowych" podczas przygotowań do piątkowego spotkania? – Nikomu nie mam nic do udowodnienia, bardzo fajny okres tam spędziłem [we Wrocławiu]. Bardzo ciężko mi było opuszczać Śląsk, ale wiadomo, względy były czysto sportowe. Tak się stało, ale już tym nie żyje – stwierdził na przedmeczowej konferencji Kiełb.
Trener Bartoszek ma do dyspozycji prawie wszystkich piłkarzy. Zdrowy jest już Nabil Aankour, który w tym tygodniu wrócił do treningów z zespołem. Wykluczony z gry przez nadmiar żółtych kartek jest natomiast obrońca Bartosz Rymaniak.
Co ciekawe, za kadencji Bartoszka Korona punktuje wyłącznie na własnym stadionie. Czy czarna seria zostanie przełamana? W Kielcach zapewne liczą, że tak. Tym bardziej że w przypadku zapunktowania goście będą mogli realnie myśleć o górnej połówce tabeli.
Mecz Śląska z Koroną rozpocznie się w piątek o godz. 18.