Roman: Wierzymy i walczymy do końca
Co miałeś na koszulce po trzeciej brame?
Joan Angel Roman: Życzenia dla mojego taty, bo ma jutro urodziny, dedykuję mu tego gola.
Śledzisz poczynania Bragi?
Tak, czasami oglądam ich mecze, bo po prostu lubię oglądać piłkę nożną. No i jest to zespół, dla którego grałem.
Wiesz, dlaczego pytamy? Bo boimy się, że niedługo tam wrócisz. (Roman jest wypożyczony do Śląska do końca sezonu – przyp.red.)
Nie myślę o tym w ogóle, powiedziałem to już kilka razy. Jestem skoncentrowany na grze tutaj, jestem tu szczęśliwy. Wkładam całą swoją energię w to, bo wygrywać wszystkie mecze do końca.
Gdybyś miał wybór – zostać tu lub wrócić do Bragi – co byś wybrał?
Nie lubię myśleć o przyszłości, wolę myśleć o teraźniejszości, to najlepszy sposób na to, by być skupionym na grze dla tego zespołu. Poza tym nie wszystko zależy ode mnie. Teraz jestem w Śląsku i chcę walczyć do końca.
Myślisz, że Śląsk może się załapać do czołowej ósemki?
Oczywiście, wierzymy i walczymy do końca, by tak się stało.