Pojedynek: Patejuk - Ojamaa/Kucharczyk

W spotkaniu Śląska Wrocław z Legią Warszawa pod lupę wzięliśmy skrzydłowych - Sylwestra Patejuka, Henrika Ojamę i Michała Kucharczyka. Mecz rozpoczął się świetnie dla zawodnika WKS-u, który w 5 minucie zgrał głową piłkę do Paixao, a ten skierował ją do bramki rywala. Patejuk sam próbował dwukrotnie zaskoczyć Skabę, ale brakowało mu celności. Piłkarz Śląska starał się być aktywny w kontratakach wyprowadzanych przez jego drużynę. Czterokrotnie był faulowany, a żółty kartonik za przewinienie na nim zobaczył Vrdoljak. Sam jednak też został ukarany przez sędziego za wślizg w nogi Rzeźniczaka. Patejuk nieźle radził sobie w pojedynkach główkowych z obrońcami Legii. W 81. minucie zastąpił go Hołota. [więcej]
Trzy wysokie zwycięstwa i jeden remis - oto bilans juniorów Śląska. Juniorzy starsi Śląska S.A. (CLJ, trener Bator) zremisowali z Miedzią Legnica 1:1 a młodsi (DLJM, trener Kowalczyk) zmasakrowali KS Polkowice 15:2. Juniorzy starsi WKS Śląsk (OLJS, trener Maligranda) pokonali w Oleśnicy Pogoń 8:0, a młodsi (OLJM, trener Koprowski) pokonali UKS Lider Borów 4:0. Pauzowała druga drużyna juniorów młodszych WKS Śląsk (OLJM, trener Dzigoński). [
Tomasz Jodłowiec: Myślę, że Legia wygrała zasłużenie. Mieliśmy sporo dogodnych sytuacji. Śląsk również miał swoje okazje, gdy wychodził z kontratakami. Nie były jednak one tak dogodne jak nasze, tak więc zwycięstwo zasłużone. W meczach rozkręcamy się z minuty na minutę. Mimo że kolejny raz tracimy gola jako pierwsi, to widać po tej drużynie, że chcemy i jesteśmy w stanie odrobić taką stratę. Nie czuję się bohaterem. Cała drużyna dała z siebie wszystko. Dzisiaj my z Kubą zdobyliśmy bramki, w kolejnym meczu ktoś inny. Tak to ma wyglądać. Teraz przed nami spotkanie z Apollonem. Po porażce w Rzymie, gdzie dobrze się zaprezentowaliśmy, będziemy chcieli zdobyć pierwsze punkty u siebie. O sytuacji w Śląsku nie myślałem i nie wiem czemu miałbym myśleć. Jestem bardzo zadowolony z tego, że jestem w Legii.
Marian Kelemen: Bardzo żałuję straconych tutaj punktów, bo mogliśmy zremisować. Niestety Legia nie jest przypadkowym liderem, stworzyli sobie dzisiaj mnóstwo sytuacji. Zagrali dobrze, chociaż to my prowadziliśmy. Przy tych bramkach dla Legii nie chcę oceniać, czy miałem jakieś szanse na ich obronienie, bo to nie jest moja rola.
Mariusz Pawelec: Wszyscy jesteśmy rozczarowani i źli na siebie. Chcieliśmy tu wygrać lub chociaż zremisować i wywalczyć punkt. Szybko wyszliśmy na prowadzenie. Wiedzieliśmy, że gramy z klasową drużyną i skończyło się tak, że wracamy do Wrocławia bez punktów. Trzeba teraz ten mecz przeanalizować, przełknąć tę porażkę, wyciągnąć wnioski i jak najlepiej przygotować się do piątkowych derbów. Mam głęboką nadzieję, że ten mecz wygramy. Podczas walki o piłkę dostałem w głowę z łokcia, ale taka jest piłka i do nie mam do przeciwnika pretensji. Sam gram twardo, przybiliśmy sobie piątkę i tyle.
Sebastian Mila: Nie mamy się z czego cieszyć, bo to nie jest miła sytuacja, kiedy przegrywa się drugi mecz z rzędu. Musimy sobie z tym poradzić. W piątek jest derbowe spotkanie i to będzie dobra okazja do rehabilitacji. Rozmowy z miastem na pewno nas nie uspokoiły, to też na pewno niepokoi kibiców, musimy uzbroić się w cierpliwość. Ta cała sytuacja na pewno nie wpłynie na naszą postawę w meczu przeciwko Zagłębiu. Wierzę w to, że damy radę i zyskamy trochę pewności siebie, zyskując aprobatę kibiców. Obecność trenera Lenczyka wpłynie na nas dodatkowo motywująco. To na pewno dodaje smaczku. Trener nas bardzo dobrze zna i na pewno podpowie piłkarzom z Lubina, jak mają przeciwko nam zagrać. Jesteśmy jednak tak zdesperowani i tak bardzo chcemy to spotkanie derbowe wygrać, że chyba nic trenerowi nie pomoże.
Jan Urban: Nie za dobrze zaczęło się dla nas to spotkanie. Szybko i za łatwo straciliśmy bramkę. W ogóle tych straconych bramek mamy za dużo. Wiem, że kosztem gry ofensywnej przeciwnik często potrafi to wykorzystywać. W I połowie nie kleiło nam się za bardzo tak jakbyśmy tego chcieli. W II połowie to my całkowicie przejęliśmy inicjatywę. Paixao miał chyba jedną dobrą sytuację, która została zablokowana. Dla nas to jest bardzo trudny maraton. Rozegraliśmy 4 mecze w 10 dni. To spora ilość. Do przerwy na reprezentację mamy do rozegrania jeszcze dwa spotkania. Możemy być zadowoleni z tego wyniku. [
Stanislav Levy: Dla nas po tej przegranej z Cracovią ten mecz był dużym wyzwaniem. Moim zdaniem widzieliśmy bardzo dobre spotkanie na bardzo dobrym poziomie. Legia pokazała na jakim poziomie jest w stanie grać w piłkę. Walczyliśmy do ostatniej sekundy o dobry wynik. Brakowało nam klarownych sytuacji. Początek meczu z naszej strony bardzo dobry, strzeliliśmy szybko bramkę. Straciliśmy bramki i przegraliśmy mecz po stałych fragmentach gry. Niestety nie zdobyliśmy tutaj żadnego punktu. [

Nigdy wyników głosowania na Piłkarza Meczu nie komentowaliśmy, tym bardziej nie zrobimy tego teraz. Najlepszym w spotkaniu z Cracovią został uznany Rafał Gikiewicz (39%), za nim uplasował się drugi nasz bramkarz – Marian Kelemen (16%), a trzecie miejsce przypadło Tomaszowi Hołocie (13%). Zapraszamy do kolejnego głosowania po meczu z Legią.