25.09.2013 (21:04) |
Przemysław Kaźmierczak: Staraliśmy się wytrzymać to spotkanie, na tyle na ile mogliśmy. W pierwszej połowie w miarę to jeszcze wyglądało. Obie drużyny miały sytuacje podbramkowe. Gdybyśmy zdobyli pierwsi bramkę, mogłoby to się inaczej potoczyć. Potwierdziło się, że Cracovia to drużyna, która gra piłką. Oni ją klepali, a my za nią biegaliśmy. Pracujemy nad wieloma elementami, dzisiaj były okazje po stałych fragmentach gry i strzałach głową. Kiedyś bywało, że strzelaliśmy tak gole seriami. Teraz też mamy okazje, ale brakuje precyzji i piłka do siatki nie wpada. Musimy pracować, nie możemy się poddawać. Byłoby to dla nas niedobre, trzeba się zmobilizować, odbudować przez te dwa dni, które zostały do spotkania z Legią. W tej chwili trwa ligowy maraton, ale nie myślimy o tym, koncentrujemy się na przygotowaniach. Mecz w Warszawie pokaże, jak będziemy wyglądać.