Chłodnym okiem: Obrona po polsku
Przewidywania znów okazały się pustym gadaniem. Podbeskidzie w tabeli się nie wspina, Pogoń ucieka z jej dna, a Ruch się zatrzymał, choć po wyjazdowej wygranej z Bełchatowem przy Cichej miało być spokojnie. Na górze to samo – ostrzyliśmy sobie zęby na pojedynek o tytuł, ale z dużej chmury spadł mały deszcz. Po przeciętnym meczu już wiemy, że tym razem mistrza poznamy przed ostatnią kolejką. I nie ma przypadku w tym, że będzie nim Legia – skoro drużyna Urbana gra przeciętnie, a mimo to jest poza zasięgiem, to znaczy, że jest najsilniejsza. Zwłaszcza w grze do przodu, co widać na tle konkurencji w liczbie strzelonych goli. Ale Lechowi też należą się słowa uznania – za najsolidniejszą defensywę. Niby mamy czasy niedoboru napastników i playmakerów w rodzaju Sebastiana Mili, ale dziury w obronie straszą nie mniej niż brak skuteczności czy płynnej gry. [więcej]
Redakcja SLASKnet.com poszukuje grafika komputerowego, który zasiłby szeregi naszej ekipy. Potrzebujemy osoby, która nieodpłatnie pomoże nam w tworzeniu nowej wersji witryny. Mile widziane doświadczenie w tworzeniu layout'ów oraz zaawansowana znajomość HTML5/CSS3. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt pod adresem redakcja@slasknet.com. Prace nad nową wersją strony już trwają. Mamy nadzieję, że efekt końcowy ujrzycie przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Dziennikarz tygodnika "Piłka Nożna" Adam Godlewski poinformował, że działacze Śląska prowadzą rozmowy z Amirem Spahiciem w sprawie rozwiązania kontraktu. Bośniak przestał być kluczowym graczem dla WKS-u. Ostatni mecz we wrocławskim zespole rozegrał 17 marca z Podbeskidziem Bielsko-Biała. 29-letni zawodnik ma ważny kontrakt do czerwca 2014 roku.
Oldboje Śląska zremisowali z Moto-Jelczem Oława 2:2 (2:1). Oławianie w tym sezonie mają patent na Śląsk - jako jedyni dwukrotnie urwali po 2 punkty wrocławianom. Śląsk bardzo szybko objął prowadzenie - po podaniu Kowalczyka celnie z ostrego kąta strzelił Jasiński. Po dwóch minutach było już 1:1. Nieporozumienie w obronie wykorzystał Bagiński. Śląsk przeważał, groźny strzał Moskala bramkarz wybił na róg. Wykonujący go Kowalczyk podał do Moskala, którego uderzenie ponownie obronił bramkarz jednak przy dobitce Tracza był już bezradny. Śląsk próbował strzałów z dystansu jednak uderzenia Moskala, Jasińskiego, Jawnego i Kowalczyka nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. W II połowie Śląsk przez większą część gry przebywa an połowie gości. Brakowało pomysłu na wykończenie akcji a przeciwnik umiejętnie się bronił większością zespołu. Co więcej po jego dwóch kontrach sędzia dyktował rzuty karne. W pierwszym przypadku Bagiński strzelił obok bramki ale przy kolejnej próbie Opałka doprowadził do wyrównania. [
Kibice Śląska mogą nabywać już bilety na ostatnie spotkanie podopiecznych Stanislava Levy'ego we Wrocławiu w tym sezonie. W przedsprzedaży bilety normalne na spotkanie z Lechem na trybuny B i D kosztują 26 zł (ulgowe 21 zł, rodzinne 43 zł), a na A i C 42 zł (ulgowe 34 zł, rodzinne 64 zł). Szczegółowy cennik biletów znajduje się
Kiedy Mariusz Pawelec tak fatalnie zachował się w końcówce meczu w Gliwicach, dla bohatera jedynego podpisanego ostatnio nowego kontraktu w Śląsku Wrocław, Stanislava Levy'ego, nadchodzące zadanie mogło się wydawać czyszczeniem stajni Augiasza. Bądźmy szczerzy i się nie oszukujmy - skoro klub, który od kilku lat mówi o stworzeniu systemu szkolenia teraz obrywa karę za jego niekompletne wypełnienie, to problemu nie wolno lekceważyć.
W spotkaniu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków znacznie częściej faulowali gospodarze. Zwłaszcza w drugiej połowie, gdy sędzia odgwizdał 14 przewinień piłkarzy Stanislava Levy'ego. Wrocławianie mocno naciskali na krakowian nie dając im stworzyć dobrej akcji. Przynosiło to dobry efekt, ponieważ rywal był bezradny i często popełniał proste błędy. Śląsk stosował pressing całą drużyną, począwszy od stoperów, a kończąc na Łukaszu Gikiewiczu, który był najczęściej faulującym zawodnikiem w meczu (4 przewinienia). Czterokrotnie faulowani byli Kamil Kosowski i Rafał Boguski. Żółtymi kartkami ukarani zostali Rafał Grodzicki, Tadeusz Socha, Michał Chrapek, Łukasz Burliga i Daniel Sikorski. Dla pierwszego z nich to czwarty kartonik w sezonie, defensor WKS-u nie będzie mógł wystąpić w Białymstoku. [
Redakcja ŚLĄSKnetu wzięła wczoraj udział w 
Po ubiegłotygodniowym triumfie wszystkich czterech drużyn juniorskich tym razem nie było tak różowo. Juniorzy Śląsk S.A. przegrali 2 mecze w Lubinie z Zagłębiem a juniorzy młodsi WKS Śląsk przegrali w Goszczu z Wiwą 1:3. Swój mecz wygrali juniorzy starsi WKS Śląsk pokonując również na wyjeździe Parasol 6:1. Przerwał jednak passę i po ponad 650 minutach stracił bramkę.
Rafał Gikiewicz: Zagraliśmy dzisiaj dobre spotkanie, szybko strzeliliśmy bramkę, dzięki czemu ustawiliśmy sobie mecz. Wisła nie miała zbyt wielu sytuacji dzisiaj. Jak nie tracimy goli, to zawsze coś z przodu „wpadnie”, bo mamy ofensywnych zawodników. W Gliwicach w głupi sposób straciliśmy bramki, chcieliśmy się tutaj zrehabilitować i się udało, zdobyliśmy trzy punkty i ciągle walczymy o trzecie miejsce. Mam ze Śląskiem ważny kontrakt, ale każde spotkanie traktuję jak okazję do pokazania się i sprzedania, wiadomo jaka tutaj jest sytuacja. Dobrze mi we Wrocławiu, ale gdyby jakaś oferta przyszła, będzie warta rozważenia. Jesteśmy skupieni na tym, żeby zdobywać punkty, a prezesi i działacze będą rozmawiać o licencji, my się tym nie zajmujemy. Mam nadzieję, że to odwołanie przyniesie pozytywny skutek. Marian Kelemen zasiadł dzisiaj na ławce rezerwowych, więc jest zdrowy, nie ma niczego z biodrem.