Grali młodzi
Kolejne mecze rozegrali młodzi piłkarze Śląska. Poniżej relacje. Przypominamy o przesyłaniu wyników lub zdjęć na mail jacko@slasknet.com lub gg 1501365.
Trampkarze Śląska S.A. (DLT trener Muzyka) przegrali z w derbach z FC Wrocław Academy 0:2 (0:0). Śląsk w tym meczu skorzystał z 4 zawodników z DLJM (Kalarus, Babiec, Kuriata, Jamkowy), jednak zabrakło Dochniaka oraz wielu graczy z rocznika 99 (Tomala, Mączka, Włodarczyk, Boruta, Wójcik, Kloc, Kamiński, Kazanecki, Rosiński oraz niedysponowani od dłuższego czasu Berkowicz, Boruta i Duchiewicz). Po dłuższej przerwie na boisku pojawił się Krawczyk i rozegrał dobry mecz, jednak w końcówce ponownie doznał urazu (z braku rezerwowych z pola zastąpił go bramkarz Mateusz Sobczak). Śląsk zagrał niezłe zawody w I połowie za sprawą grających w obronie Kalarusa i Babca Śląsk groźnie atakował skrzydłami ale brakowało wykończenia. Najdogodniejszą okazję miał Sakwa. W II połowie Śląsk nadal grał dobrze ale osamotniony Jamkowy nie mógł się przebić przez obrońców FC. W momencie kiedy Śląsk uzyskał przewagę dwa proste błędy w defensywie zostały bezlitośnie wykorzystane przez graczy FC. Gospodarze mogli strzelić kolejne bramki ale m.in. Izydorczyk wybił piłkę z linii bramkowej. Śląsk miał okazję po ładnych strzałach z wolnego Jamkowego (efektowna obrona bramkarza) i Pasternaka (minimalnie nad poprzeczką) ale bramki nie strzelił. [więcej]
Marcin Kowalczyk: Na pewno nie zagraliśmy na swoim poziomie. Mieliśmy bardzo ciężki tydzień. Wczoraj też wielu z nas grało. Daliśmy z siebie wszystko. Ruch wyglądał lepiej fizycznie Wykorzystał w praktyce wszystkie swoje szanse i stąd taki wynik. Może trochę źle ustawialiśmy się do długich piłek. Musimy to poprawić i wyciągnąć z tego wnioski. To my nieco dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce ale bramki zdobywał Ruch. Na pewno lepiej teraz uczyć się na błędach niż po meczu w lidze. Porażka zawsze boli. Na pewno z tego powodu jest nam nie wesoło ale to jest lekcja i tak ją traktuję.
Rafał Grodzicki: Dostaliśmy srogą nauczkę. Nie ma co się usprawiedliwiać, że wielu zawodników wczoraj grało. Nie oto chodzi. Popełniliśmy 5 karygodnych błędów i Ruch wygrał zasłużenie. To dla nas nauczka. Po ostatnim meczu ligowym gdzie wielu nas chwaliło po raz kolejny dostaliśmy zimny kubeł na głowę. Może lepiej, że taki wynik padł w sparingu, bo to jest mecz towarzyski. Musimy za tydzień lepiej wyglądać aby w Gdańsku zdobyć punkty. Myślę, że na 100% Śląsk będzie o wiele inaczej wyglądał w lidze. Mam nadzieję, że ta passa zwycięstw w meczach ligowych zostanie podtrzymana.
Piotr Ćwielong: Dostałem w kolano, mam całe spuchnięte, nie wygląda to za dobrze. Ciężki to tydzień dla mnie, bo najpierw dostałem od Kokoszki, a teraz od Stawarczyka. Zobaczymy jak to będzie. Jeśli chodzi o mecz to ewidentnie traciliśmy bramki po naszych błędach. Ostatnio trenowaliśmy dwa razy dziennie. Były to ciężkie treningi dla nas, bo chcemy się dobrze przygotować do kolejnych meczów. Myślę, że wynik nie odzwierciedla tego co się działo na boisku, bo też mieliśmy swoje sytuacje. My kontrowaliśmy grę, nagle kontra i bramka. Znamy swoją wartość, oczywiście przegraliśmy mecz, ale wiemy na co nas stać i w meczu z Lechią zrobimy wszystko aby wywieźć z Gdańska trzy punkty. 
Śląsk Wrocław przegrał w dzisiejszym sparingu 2:5 (1:3) z Ruchem Chorzów rozegranym w Brzegu. Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla mistrzów Polski, którzy przegrywali już w 6. minucie po golu Andrzeja Niedzielana. Bramki dla wicemistrzów Polski zdobywali jeszcze: Jankowski oraz Kwiatkowski. Wrocławianie pokonywali bramkarza Ruchu tuż przed gwizdkiem sędziego kończącym daną połowę. Najpierw Mila zdobył bramkę z rzutu karnego, a tuż przed końcem wynik meczu ustalił Mateusz Cetnarski. [

Waldemar Sobota wystąpił w dzisiejszym meczu towarzyskim reprezentacji Polski z Republiką Południowej Afryki. Spotkanie to 1:0 wygrali Polacy po bramce Marcina Komorowskiego. Zawodnik Śląska Wrocław pojawił się na murawie w 46. minucie meczu zmieniając Pawła Wszołka. Był to trzeci występ piłkarza WKS-u w biało-czerwonych barwach.
Stanislav Levy: W dzisiejszym meczu szanse pokazania się dostała duża grupa młodych zawodników. Widać było, że chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony i w II połowie strzelili trzy gole. I to jest pozytywne. W I połowie brakowało nam gry kombinacyjnej i zbyt wolno graliśmy piłką. Myślę, że najlepszym zawodnikiem tego spotkania był bramkarz przeciwnej drużyny. W jutrzejszym meczu z Ruchem Chorzów damy kolejną szansę młodszym zawodnikom. Weźmiemy dwóch, trzech młodych i prawdopodobnie znów w przerwie meczu zmienimy prawie całą jedenastkę. Na pewno jutro nie zagra Johan Voskamp ponieważ brał ostatnio antybiotyki i dopiero od jutra zacznie normalnie trenować. Za to Cristian Diaz już normalnie trenuje z drużyną.
Marek Wasiluk: Pechowo się stało, że doznałem kontuzji tuż po przyjściu nowego trenera. Zdarzają się takie urazy. Nie wracam już do tego. Będę się starał wrócić do pierwszego składu. Chłopcy ostatnio dobrze grają ale trzeba ich naciskać. Każdy na pewno chce grać. Najgorsze jest dla sportowca kiedy siedzi na trybunach i nie może grać. Człowiek się bardziej denerwuje, że nie może pomóc.
Komisja Dyscyplinarna PZPN ukarała Przemysława Kaźmierczaka dwoma spotkaniami dyskwalifikacji w Pucharze Polski. Jest to spowodowane jego faulem w trakcie spotkania 1/8 finału PP z GKS-em Bełchatów. Pomocnik Śląsk został ukarany wtedy czerwoną kartką.