Konflikt miasta z Maksem Böglem coraz większy
Na Stadionie Miejskim ciągle nie działa system zarządzania budynkiem. Oznacza to większe miesięczne koszty utrzymania obiektu na poziomie 30-40 tys. zł. Zarządca stadionu uważa, że prace te powinien wykonać Max Bögl. Przedstawiciele spółki Wrocław 2012 grożą zerwaniem kontraktu z głónym wykonawcą. Niemcy uważają jednak, że za prace nad systemem odpowiedzialna była firma Imtech. Dodatkowe prace na stadionie wykonane przez Maksa Bögla miałyby wiązać się z nowymi kosztami. Obie strony nie dojdą prawdopodobnie w tej sprawie do porozumienia. Przypomnijmy, że miasto już teraz domaga się od niemieckiej firmy 82mln zł za niedotrzymanie terminu budowy oraz niezakońćzenie wszystkich prac.

Stanislav Levy: Wierzę, że moja drużyna będzie od pierwszej minuty przygotowana na trudne spotkanie, które nas jutro czeka. Na pewno naszym celem będzie uzyskanie trzech punktów na boisku rywala.
Czy wiecie, ilu trenerom przez ostatnie 10 lat udało się zwycięsko zadebiutować w Śląsku? Czy porażka 1:5 w Hanowerze była najwyższą, po której we wrocławskim klubie zwolniono szkoleniowca? Albo kto najdłużej utrzymywał się w historii na tym stanowisku? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi na te i inne pytania, zapraszamy do naszego kącika statystycznego. [
Juniorzy Śląska odnieśli kolejne dwa zwycięstwa. Tym razem pokonali dwukrotnie Orła Ząbkowice. Juniorzy starsi pokazali, że potrafią efektownie wygrywać bez wsparcia z Młodej Ekstraklasy. Równolegle odbywał się mecz Śląsk ME - Lech. Juniorzy starsi odnieśli efektowne zwycięstwo 6:0. Do przerwy podopieczni trenera Batora prowadzili 1:0 po bramce w 12 minucie Zagórowicza. Ten sam zawodnik podwyższył na początku II połowy na 2:0 a chwilę potem do siatki trafił Rodzik. Kolejne bramki zdobywali Aleksandrowicz w 72 minucie, Zagórowicz 7 minut później i w końcówce Łuczak. Śląsk przewodzi w ligowej tabeli. [
Prezentujemy poniżej statystyki z dzisiejszego spotkania Młodego Śląska i Młodego Lecha Poznań. [
Waldemar Sobota wystąpił we wczorajszym spotkaniu el. MŚ 2014 pomiędzy Polską a Mołdawią. Zawodnik Śląska Wrocław na murawie Stadionu Miejskiego pojawił się wraz z rozpoczęciem drugiej połowy meczu. Był to drugi występ Waldemara Soboty w spotkaniu reprezentacji Polski.
Oldboje Śląska wygrali kolejny mecz w tym sezonie. Po 5 kolejkach z kompletem zwycięstw i stosunkiem bramek 27:2 wciąż prowadzą w tabeli. Tym razem grając m.in. bez Jarosława Laty, Marka Kowalczyka i Piotra Brzęczka, za to z debiutującym w lidze oldbojów Piotrem Jawnym, pokonali Polonię Trzebnica 4:0 (3:0). Pierwszą bramkę po indywidualnym wejściu w pole karne zdobył Jasiński. Na 2:0 podwyższył ładnym strzałem z dystansu w okienko Leśniarek. Trzeciego gola po prostopadłym podaniu na 30m owczarka strzelił ponownie Jasiński. W II połowie trwał napór Śląska jednak brakowało skuteczności. Szczęścia nie miał najlepszy strzelec drużyny Tomasz Moskal. Wynik meczu ustalił Zdziebło pięknym strzałem głową po centrze z rzutu wolnego Kustanowicza. [


Do niecodziennej sytuacji doszło wczoraj na "Orliku" w Sobótce, gdzie fani Śląska grali w piłkę nożną z... Cristianem Diazem. Wszystko zaczęło się od przypadkowego spotkania we Wrocławiu, podczas którego kibice zaprosili argentyńskiego napastnika do wspólnego grania w piłkę. Bardzo się zdziwili, kiedy Cristian zgodził się na tę propozycję. Jeszcze większe zdziwienie pojawiło się gdy o umówionej godzinie (sobota, 18:00) Cristian Diaz przyjechał do, oddalonej o 30km od Wrocławia, Sobótki wraz ze swoją żoną i dzieckiem.