Dankowski: Muszę wykorzystać swoją szansę
- Przed meczem mamy zawsze rozpisane, kto wykonuje stałe fragmenty gry. Wiadomo, że starsi zawodnicy mają pierwszeństwo, ale jak trener krzyknie z ławki, że mam strzelać, to będę strzelał - mówi Kamil Dankowski na czwartkowej konferencji prasowej.
Jak odnosiłeś się do oferty wypożyczenia przez Wisłę Płock?
Cały czas rozmawiałem z trenerem o tej sytuacji. Postanowiliśmy, że lepiej dla mnie będzie, gdy zostanę w Śląsku. Pozostaje mi jeszcze większe zaangażowanie na treningach i czekanie na swoją szansę. Gdy ją dostanę, będę musiał ją wykorzystać.
Potrafisz świetnie wykonywać rzuty wolne, ale gdy jesteś na boisku, to tego nie robisz. Z czego to wynika?
Przed meczem mamy zawsze rozpisane, kto wykonuje stałe fragmenty gry. Wiadomo, że starsi zawodnicy mają pierwszeństwo, ale jak trener krzyknie z ławki, że mam strzelać, to będę strzelał.
Na jakiej pozycji czujesz się najlepiej? Wyłączając odpowiedź „tam, gdzie wystawi mnie trener”.
Wydaje mi się, że lewa pomoc lub lewa obrona. Na pewno łatwiej jest mi grać jako lewy pomocnik. Gra w obronie to dużo więcej obowiązków. Trzeba być mocno skoncentrowanym i zdaję sobie sprawę, że przez jeden głupi błąd mogę być wykluczony z gry przez dłuższy czas.