Oceny za mecz z Cracovią
gol24.pl | skomentuj (2)
W 30. kolejce Ekstraklasy, która zakończyła rundę zasadniczą Śląsk Wrocław pokonał przed własną publicznością Cracovię 2:1. Mimo to wielu z występujących w tym spotkaniu zawodników nie może zaliczyć go do udanych.
Oceny powstały w oparciu o portal gol24.pl oraz materiały własne.
Mateusz Abramowicz 8.5/10 – golkiper Śląska uratował komplet punktów swoimi kapitalnymi interwencjami. W 30. minucie obronił strzał głową Covilo, dzięki czemu nie pozwolił wyjść Cracovii na dwubramkowe prowadzenie. Grał dobrze na przedpolu i do końca spotkania stał mocno na nogach. Tarcza nie człowiek!
Mariusz Pawelec 5.5/10 – zaliczył przeciętny występ. O ile w obronie spisywał się w miarę dobrze, o tyle w ataku był praktycznie niewidoczny. Pozycja bocznego obrońcy ostatnio Mariuszowi nie służy. Swój występ przypieczętował kolejną żółtą kartką w tym sezonie (12) przez co będzie pauzował przez dwa kolejne spotkania.
Piotr Celeban 7/10 – po jego niefortunnej interwencji padła bramka dla Cracovii. Poza tym nasz kapitan zaliczył bardzo udane zawody. Spisywał się dobrze w obronie, a w 60. minucie był bliski zdobycia bramki po wrzutce Dudu.
Lasza Dwali 7/10 – przyzwyczaił nas już do gry na dobrym poziomie. Zaliczył kilka udanych interwencji i wygranych pojedynków powietrznych.
Dudu Paraiba 5.5/10 – bardzo przeciętny mecz Brazylijczyka. Często podłączał się do akcji ofensywnych, ale tym razem jego wrzutki nie trafiały do adresatów.
Robert Pich 5/10 – dawno nie oglądaliśmy tak słabo grającego skrzydłowego Śląska. Raz czy dwa poderwał się do szybkiego ataku, ale później zniknął nam zupełnie z oczu.
Tomasz Hołota 4.5/10 – jednej z najgorszych występów Tomka w całym sezonie. Zaliczył bardzo dużo strat, nie radził sobie w środku pola z zawodnikami Cracovii i do tego zmarnował doskonałą okazję pod koniec pierwszej połowy na doprowadzenie do remisu.
Tom Hateley 4/10 – podobnie jak Hołek. W pierwszej połowie Anglik wyglądał jakby błądził we mgle. Poza tym, że nie potrafił zaliczyć dwóch celnych podań z rzędu do kolegi z zespołu, to jego wrzutki mogły wyprowadzić z równowagi.
Kamil Dankowski 6/10 – nota otrzymana za starania i walkę, bo poza tym wychowanek Śląska był na skrzydle niewidoczny.
Ryota Morioka 8/10 – Dostałby o wiele lepszą ocenę, gdyby nie słaba pierwsza połowa całego zespołu. Druga odsłona meczu to już zupełnie inna bajka. Najpierw zaskoczył Sandomierskiego atomowym strzałem zza pola karnego po którym Mervo dobił piłkę do siatki, a w 93. minucie z zimną krwią przesądził o wyniku spotkania. Morioka!
Bence Mervo 8.5/10 – napastnik, który strzela bramki to dobry napastnik. A jeżeli się stara, walczy i nie trafia? To też jest dobrym napastnikiem. Mervo zaliczył w spotkaniu z Cracovią bardzo dobry występ, bo nie dość, że był czujny w polu karnym (dobił piłkę i nie spalił po strzale Morioki), to nie dawał chwili wytchnienia linii defensywnej przeciwnika.
Jacek Kiełb 6/10 – dalej szuka formy. Na pół godziny przed końcem spotkania zmienił Kamila Dankowskiego i zaprezentował się od niego odrobinę lepiej.
Peter Grajciar – grał za krótko, by ocenić.
Adam Kokoszka – grał za krótko, by ocenić.