XXXIII kolejka ekstraklasy: Czołowa czwórka gra ze sobą
W trzeciej serii spotkań decydującej fazy rozgrywek najciekawiej zapowiadają się bezpośrednie starcia drużyn czołowej czwórki. W piątek prowadząca w klasyfikacji Legia Warszawa podejmie Cracovię, zaś w niedzielę rozpędzona Lechia Gdańsk wystąpi na boisku wicelidera, Piasta Gliwice.
Gdańszczanie dzięki podziałowi punktów oraz 3 zwycięstwom z rzędu awansowali na 4. miejsce w tabeli. Piastunki co prawda nie grają już tak rewelacyjnie jak jesienią, ale wciąż trudno ich pokonać. W tym roku udało się to jedynie Zagłębiu Lubin oraz... Lechistom. W lutym na PGE-Arenie gospodarze triumfowali 3:1. Gliwice pozostają jednak niezdobyte od października, kiedy to wygrała tam Korona Kielce. Między innymi na tarczy wróciła stamtąd ekipa z Trójmiasta ulegając podopiecznym Radoslava Latala 1:2.
Na potknięcie Piasta liczyć będzie Legia Warszawa, która może powiększyć swoją przewagę do 6 punktów. Warunkiem prócz potknięcia wiceliderów, wygrana nad Pasami. Krakowianie we wtorek przerwali serię 6 spotkań bez zwycięstwa, jednak zespół ze stolicy to dla nich wyjątkowo niewdzięczny rywal. Na wygraną z Legionistami piłkarze z Kałuży czekają... 11 lat. W tym czasie obie jedenastki rozegrały ze sobą równo 20 spotkań. Poprzednie 6 zakończyły się sukcesem warszawian.
W grupie spadkowej wyjazdowe potyczki czekają outsiderów. Górnicy z Zabrza po pierwszej wygranej w tym roku zechcą podtrzymać nadzieje na utrzymanie w Białymstoku, gdzie już raz w bieżących rozgrywkach triumfowali. Będzie to jednocześnie pojedynek najsłabszych defensyw w lidze. Jagiellonia straciła w tym sezonie już 57 bramek, zabrzanie 49.
Obecnie najdłużej na wygraną w ekstraklasie czeka Górnik Łęczna. W poprzednich 8 meczach uzbierał zaledwie punkcik. Dużo lepiej spisywali się jesienią, kiedy to między innymi pokonali w Kielcach Koronę 2:0, najsłabszą w całej lidze drużynę na własnym podwórku.
W przypadku sukcesu którejś z ekip strefy spadkowej nerwowo zacznie się robić także w Bielsku-Białej. Podbeskidzie, obok łęcznian i lubinian, rozpoczęło finałową część rozgrywek od 2 porażek. Jeśli nie zapunktuje ze Śląskiem, może zostać dogonione przez outsiderów.
Zestaw par
piątek, 22 kwietnia
Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów (18)
Legia Warszawa – Cracovia (20.30)
sobota, 23 kwietnia
Korona Kielce – Górnik Łęczna (15.30)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław (18)
Pogoń Szczecin – Lech Poznań (20.30)
niedziela, 24 kwietnia
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze (15.30)
Piast Gliwice – Lechia Gdańsk (18)
poniedziałek, 25 kwietnia
Wisła Kraków – Nieciecza (18)