Jakub Kosecki: Jest mi głupio
własne | skomentuj (3)
Zapis wypowiedzi Jakuba Koseckiego po meczu z Arką Gdynia.
W pierwszej połowie wydawało się, że mecz macie pod kontrolą. Jednak bramka do szatni i inaczej się to potoczyło, niż zapewne sobie zakładaliście.
Tak. Straciliśmy bramkę w najmniej spodziewanym momencie. Uczulał nas trener, że Arka może nam zagrozić po stałych fragmentach gry. No i straciliśmy dwie bramki ze stałych fragmentów także nie wywiązaliśmy się ze swoich zadań, które mieliśmy wyznaczone. Trzeba ponieść tego konsekwecje. Konsekwencje jakie będą to się okażę. Dążyliśmy to tego, nawet w dziesięciu, żeby wyrówać. Przed meczem remis nas nie interesował, tylko i wyłącznie zwycięstwo. Dlatego trudno jest przełknąć tę porażkę. Wygrywa ten, kto strzeli więcej bramek - dzisiaj to zrobiła Arka i trzeba im pogratulować. Taka jest piłka nożna.
Byłem trochę sfrustrowany tą żółtą kartką, bo się wykartkowaliśmy na ważny mecz z Zagłębiem. Czterech zawodników nie będzie mogło grać. Nie podziękowałem kibicom za doping, także chciałem z tego miejsca im podziękować za to, że byli, że nas wspierali. Wolałem szybko zejść do szatni, bo byłem strasznie zdenerwowany na siebie. Złapałem głupią czwartą zółtą kartkę w tym sezonie. Wolałem ochłonąć w szatni po meczu. Jeszcze raz dziękuje kibicom, że z nami byli i nas wspierali.
W drugiej połowie było dość dużo szans, żeby odwrócić losy meczu. Zabrakło skuteczności czy zdecydowała świetna dyspozycja Steinborsa?
To i to. Dzisiaj bramkarz Arki spisał się rewelacyjnie. Bronił sytuacje, które normalnie powinny wpaść do bramki, ale od tego jest bramkarz. My nie wykorzystaliśmy swoich szans, a Arka nam strzeliła dwie bramki. Wygrywa ten, kto strzela więcej bramek. Dzisiaj zrobiła to Arka. My przegraliśmy kolejny mecz, co naprawdę nas frustruje. Tym bardziej, że straciliśmy kilku kluczowych zawodników przed arcyważnym meczem z Zagłębiem. Ja byłem na siebie bardzo zdenerwowany, bo po meczu była jakaś afera. Wolałem ochłonąć w szatni. Jeśli kogoś uraziłem, że nie podziękowałem za doping to przepraszam. Z tego miejsca chciałem podziękować. Jest mi głupio.