Relacja LIVE: Śląsk - Piast (sobota, 18)

Zapraszamy na tekstową relację LIVE ze spotkania 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w której Śląsk zagra we Wrocławiu z Piastem Gliwice. Zapraszamy do śledzenia meczu w naszej relacji LIVE. Początek 15 minut przed pierwszym gwizdkiem, około godziny 17:45.! Będziemy pisać również na naszym facebook'owym fanpage'u oraz twitterze! Przypominamy, że naszą relację live przystosowaliśmy do urządzeń mobilnych. Zaglądnijcie na live.slasknet.com.
Na czele głosowania znów Sylwester Patejuk. Tym razem skrzydłowy otrzymał 34% głosów. W meczu z Widzewem podobała Wam się także gra Dalibora Stevanovicia (18%) i Mateusza Cetnarskiego (16%). Dziękujemy za oddane głosy.
Trener Stanislav Levy mówi o drużynie Piasta i krótkich urlopach po meczu z gliwiczanami. Janusz Sybis nagrodzi młodych piłkarzy Śląska. Marco Paixao zostanie we Wrocławiu przynajmniej do końca sezonu. Jest ktoś, kto się o to postara. [
Śląsk z Piastem Gliwice zagra po raz. 30 w meczu rangi mistrzowskiej. Gliwiczanie wygrali na naszym boisku tylko czterokrotnie, ale aż 3 z tych przypadków zdarzyły się podczas poprzednich 4 wizyt. WKS jednak jeszcze nie przegrał w ostatnim meczu roku, jeśli spotkanie takie rozgrywał w ekstraklasie na własnym stadionie, a zaledwie raz, gdy był to pojedynek ligowy. [
Dziś rozpoczyna się ostatnia w tym roku kolejka ligowa. Prowadzący tercet zakończy zmagania meczami na własnych boiskach. W odmiennej roli wystąpi duet zamykający stawkę. Śląsk podejmie w sobotę Piasta Gliwice i wciąż ma szansę przezimować na 9. pozycji. [
Mateusz Cetnarski przyszedł do Śląska w 2011 roku. Od tamtej pory nie wyszedł z cienia Sebastiana Mili, a latem tego roku gotowy był odejść z klubu. Rozmawiamy z nim między innymi o jego pobycie we Wrocławiu, rywalizacji o miejsce w składzie i najbliższym meczu z Piastem Gliwice. [
Agent Marco Paixao zapowiada, że w przyszłym tygodniu Celta Vigo złoży Śląskowi ofertę odkupienia zawodnika. Hiszpański klub zajmuje obecnie 14. miejsce w Primera Division. Agent Portugalczyka na transfer próbuje namówić również Legię Warszawa. Kontrakt napastnika jest ważny do 2015 roku i nie ma w niej klauzuli odstępnego. Wszystko zależy więc od przedstawicieli Śląska, którzy myślą o sprowadzeniu czterech piłkarzy: skrzydłowych, napastnika oraz bramkarza. [
Do 20 grudnia Śląsk ma możliwość automatycznego przedłużenia kontraktu z Adamem Kokoszką o kolejne dwa lata. Obecny kontrakt obrońcy WKS-u traci swoją ważność wraz z końcem czerwca 2014 roku. Nie wiadomo, czy władze klubu zdecydują się na przedłużenie umowy na obecnych warunkach. Piłkarz zarabia podobno ok. 10 tys. euro miesięcznie, a to bardzo spora kwota dla klubu, który ciągle ma zaległości finansowe.
Kamil Dankowski wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski U-18. Podczas niej zagrał w dwóch spotkaniach przeciwko równieśnikom z Portugalii. W pierwszym meczu 17-latek pojawił się na boisku z ławki rezerwowych, ale w drugim znalazł się w wyjściowym składzie. - Jestem zadowolony ze swoich występów, choć wiadomo, że niektóre rzeczy zawsze można zrobić lepiej. Mogłem zaprezentować swoje umiejętności grając zarówno na prawej, jak i lewej stronie obrony i wydaje mi się, że wyszło mi to całkiem nieźle - komentuje zawodnik WKS-u. Piłkarz ma nadzieje, że swoim zaangażowaniem i grą przekona trenerów do tego, że zasłużył na kolejne powołania. [
Śląsk w tym sezonie gubił punkty od samego początku – nawet gdy zespół latem był w formie, gdy po skrzydle biegał Sobota, gdy nikt nie pauzował za kartki, a Milę omijały kontuzje. Mimo to zachowywałem spokój, traktując remis z Koroną czy porażkę z Jagiellonią jako niefortunne wpadki, takie, które nie mają prawa zmącić obrazu piłkarskiej potęgi, jaki ujrzeliśmy w naszym klubie po sukcesach ostatnich lat, na dokładkę wzmocnionego triumfem nad Brugią. WKS był za silny, by oglądać się za siebie, był niedościgły dla tych, którzy chcieliby rywalizować z nim o pierwszą ósemkę. Napawałem się tą myślą, mając w pamięci tak nieodległe przecież lata posuchy na drugo- i trzecioligowych boiskach. Ale teraz czuję już strach – zaraz to inni będą poza zasięgiem, nawet nie ma po co oglądać się za siebie, bo tam – w tabeli – nie ma za nami już prawie nikogo. [
Nieudane były wyprawy naszych zgodowiczów w minionym tygodniu. Pasmo porażek częściowo zrekompensowała niedzielna wygrana Lechii Gdańsk u siebie z Legią Warszawa. Zastanawiająca jest niemoc Wisły Kraków na obcym terenie. [