06.11.2013 (19:58) |
Grunt to być w pierwszej ósemce po sezonie zasadniczym, nie na jego półmetku. Ale skoro każdy zagrał już z każdym, nie unikniemy podsumowań. Miejsca w górnej połowie tabeli beniaminka z Krakowa, miernej w ubiegłym sezonie Pogoni i rewelacyjnego, ale dopiero pod wodzą słowackiego trenera, Ruchu – to największe niespodzianki ekstraklasy. Żeby ktoś czuł radość, inny musi pocierpieć. Nastrój rozczarowania dominuje zwłaszcza w Gdańsku, Białymstoku i Lubinie, a upadek z wysokiego konia, który niedawno zagalopował aż do Europy (a właściwie to do Azerbejdżanu), spotkał gliwickiego Piasta. [więcej]