05.12.2012 (08:00) |
Zdaniem dziennikarzy tygodnika "Piłka Nożna" negocjacje Śląska Wrocław z Sebastianem Milą w sprawie przedłużenia wygasającego w czerwcu kontraktu zaczynają się komplikować. Kapitan zielono-biało-czerwonych miał zażądać aż 100 tysięcy złotych miesięcznie, co stanowiłoby wielki komin płacowy we wrocławskim klubie. Te informacje są sprzeczne ze słowami prezes Piotra Waśniewskiego, który stwierdził niedawno, że negocjacje idą w dobrym kierunku, a propozycja Mili jest całkiem rozsądna. Podobno rozbieżności dotyczą też długości kontraktu - Śląsk chciałby umowę przedłużyć o rok, a Milowemu zależy na trzyletniej umowie. Być może pieniądze na wysoką pensję dla lidera WKS-u znajdą się w momencie, kiedy za porozumieniem stron zostaną rozwiązane kontrakty z Daliborem Stevanoviciem i Johanem Voskampem. Obydwaj zarabiają sporo, a wpływ na wyniki mają nijaki.