Reforma przesądzona, start ligi 20 lipca
Jak podaje „Przegląd Sportowy” spotkanie przedstawicieli klubów ekstraklasy z władzami ligi doprowadziły do porozumienia. Kością niezgody była propozycja dzielenia punktów na pół po sezonie zasadniczym oraz rozdział pieniędzy. Ostatecznie zespoły z grupy „spadkowej” mają ich dostać więcej. Ustalono, że inauguracyjna kolejka zostanie rozegrana 20 lipca. - W najbliższy poniedziałek już wszystko powinno zostać ostateczne rozstrzygnięte - mówi dziennikowi Maciej Wandzel, szef Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA.
Do pomysłu podziału punktów uwagi mieli również przepytywani w naszej sondzie.

Już 2 maja o godzinie 18:30 odbędzie się pierwsze finałowe spotkanie Pucharu Polski. Śląsk Wrocław podejmie w stolicy Dolnego Śląska zespół Legii Warszawa. Sprzedano już 5 200 biletów na ten mecz. Ile uda się jeszcze sprzedać biletów w ciągu ośmiu dni?
Marcin Przybylski został powołany do reprezentacji Polski do lat 18. Młody napastnik Śląska Wrocław weźmie udział w konsultacji szkoleniowej, która odbędzie się w Łomży w dniach 5-9 maja. Podczas zgrupowania Polacy rozegrają mecz towarzyski z reprezentacją Białorusi.
Po 23 kolejkach Śląsk drugi, punkt za Lechem i trzy punkty przed Legią? To możliwe, gdyby w tabeli Ekstraklasy uwzględnić wyłącznie bramki strzelane przez polskich piłkarzy. Co to oznacza dla ligi i kto w takim układzie musiałby najbardziej obawiać się spadku?
Niedziela. Wczesne popołudnie. Piękna kwietniowa pogoda. Na Stadion Miejski we Wrocławiu przybywają kibice. Za chwilę rozpocznie się tu mecz ekstraklasy, którego gospodarzem będzie mistrz Polski, a do tego świeżo upieczony finalista krajowego pucharu. Kibiców jest więcej niż zwykle – o jakieś pięć tysięcy, pewnie mniej, bo przyjechali też fanatycy z Gdańska. Ja jestem wśród nich, tego dnia nie zajmuję miejscówki w loży prasowej. Takie mam postanowienie: jeden mecz w rundzie obejrzeć z trybuny B, poczuć to wszystko z innej perspektywy. Z tej okazji zabieram na mecz trzech kumpli. Przychodzą na stadion od wielkiego dzwonu, ale jednak za bilety zapłacili, wybrali mecz piłkarski zamiast innej rozrywki. Jeden z nich, Bartek, nawet niespecjalnie interesuje się piłką, ale właśnie kupił szalik WKS-u. Takich jak oni jest wielu. Zaczęli przychodzić, bo nowy stadion, bo mistrzostwo, bo łatwiej o zakup biletu. No właśnie, w piątek przy dworcowej kasie czekałem pół godziny. Przede mną stał tylko jeden facet, tyle że w teczce miał 15 dowodów osobistych i książeczki zdrowia dziecka. Kupował wejściówki dla całej rodziny. I bardzo fajnie. Tylko czy oni wszyscy jeszcze wrócą na stadion po tym, co zobaczyli w meczu z Lechią? [
30 kolejek, 2700 minut na boiskach i tysiące kilometrów spędzone w autokarach objeżdżających kraj - wszystko to po to, by o spadkach, awansach czy tytułach mistrzowskich decydowały pojedyncze mecze, punkciki, przewagi bramek. Czy i w tym sezonie przesądzą niuanse? W przypadku dolnych rejonów tabeli i wbrew powszechnej opinii wydaje się, że tak.
Kolejne mecze rozegrali młodzi gracze Śląska. Poniżej relacje. Przypominamy i zachęcamy do przesyłania wyników na mail jacko@slasknet.com lub gg 1501365. Trampkarze Śląska S.A. przegrali w Świdnicy z Gryfem 0:2. Podobnie jak w meczu z Miedzią oba gole podopieczni trenera Muzyk stracili na początku meczu. [
Oldboje Śląska pokonali Oldboy Skokowa 6:0 (1:0). Rywal jest najsłabszą drużyną ligi. Do tej pory nie wywalczył nawet punktu, stosunek bramkowy przed meczem to niemal lustrzane odbicie Śląska (Śląsk 69:9, Skokowa 10:70). Taka różnica klas spowodowała, że Śląsk podszedł do meczu dość lekko. Od początku uzyskał przewagę jednak tempo meczu było słabe. Pierwszy groźny strzał oddał w 13 minucie Jasiński. Kolejne okazje mieli Jawny, Moskal (słupek) i ponownie Jasiński. Wreszcie w 23 minucie po centrze Tęsiorowskiego efektownym wolejem popisał się Jawny i było 1:0. Przed przerwą ładny strzał z dystansu oddał Kustanowicz a Moskal przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W II połowie Śląsk natarł zdecydowanie jednak bramki zaczął strzelać dopiero w ostatnich 20 minutach. Najpierw po akcji i centrze Tęsiorowskiego piłkę głową przedłużył Górniak a Moskal z bliska umieścił ją w siatce. Na 3:0 strzałem z ostrego kąta podwyższył Jasiński. Czwatą bramkę strzelił draczyński po ładnej wymianie piłki z Moskalem. Kolejne okazje mieli Tracz (poprzeczka, Moskal i Kowalczyk) Piątą bramkę strzelił Moskal a wynik meczu w ostatniej minucie ustalił efektowną główką Jawny po centrze z rogu Kowalczyka. [



Kibicowskie święto we Wrocławiu... i puste trybuny gości - tak niestety trzeba podsumować miniony weekend wśród naszych zgodowiczów. [
Jerzy Podbrożny na łamach "Gazety Wrocławskiej" twierdzi, że Sebastian Mila wrócił do negocjacji z Chicago Fire. - Faktycznie, w Chicago są zainteresowani Sebastianem. Dzwoniłem w tej sprawie do Fire i rozmawiałem z nimi. Negocjacje trwają - informuje Podbrożny, który jest byłym zawodnikiem amerykańskiej drużyny. Kapitan Śląska potwierdził niedawno, że miał w lutym możliwość podpisania kontraktu z Chicago Fire. Nie wiedział jednak czy ta oferta jest nadal aktualna. Kontrakt Sebastian Mili ze Śląskiem wygasa wraz z końcem czerwca bieżącego roku.
Stanislav Levy: Dzisiejszy mecz był naszym piątym w przeciągu dwóch tygodni. Udało nam się w tym czasie awansować do finału pucharu. Nie przegraliśmy ani jednego meczu. Oczywiście dzisiaj chcieliśmy we Wrocławiu zdobyć 3 punkty ale po tym jak ten mecz się układał musimy wziąć i ten punkt. Z mojej strony jako trenera muszę powiedzieć wielki komplement dla drużyny za te 2 tygodnie. [