T. Pawłowski: Nie przewiduję więcej niż czterech roszad

- Spodziewamy się twardego oporu ze strony Stali. To zespół walczący, który ma dobrze opanowane stałe fragmenty gry. Musimy być więc skoncentrowani przez cały czas, również dlatego, że według naszej wiedzy boisko w Stalowej Woli nie jest w najlepszym stanie. Myślę jednak, że jeżeli zagramy na swoim poziomie, powinniśmy zdecydowanie zwyciężyć w tym meczu - opowiada przed meczem Tadeusz Pawłowski [więcej]









Ten mecz faktycznie skończył się w jedenastej minucie, gdy graliśmy już bez Borysiuka. Pierwsza bramka nasz błąd, druga rzut karny, trzecia nasz kolejny błąd, a czwarta to już wielbłąd. Przy takiej grze w defensywie, nie byliśmy w stanie podjąć walki. Nawet przy 3:0 mieliśmy jednak sytuację, ale jak się nie strzela bramek, to można dostać kolejną. Brakowało doświadczenia wśród moich graczy, których przy 2:0 poniosła trochę ułańska fantazja. [
- Na początku muszę przyznać, że przed meczem miałem duży nacisk od prezesa klubu, który tu pracował i obiecałem mu, że zagramy dobry mecz. To spotkanie bardzo dobrze się dla nas ułożyło, bo szybko objęliśmy prowadzenie. Dużo byliśmy przy piłce, do tego bardzo ładne bramki, kombinacje – zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Przy analizie zwróciliśmy uwagę, że Lechii trzeba zabrać największy jej atut – dobrze grają, kiedy sami mają piłkę. Staraliśmy się zdominować Lechię i to nam się udało. Gratuluję całemu zespołowi, wynik 4:1 na wyjeździe mówi sam za siebie. [

