18.02.2014 (20:30) |
Tylko w jednym meczu padł wynik, który zdradził, że liga wstrzymała bieg na dwa miesiące. W grudniu nikt przytomny nie przewidziałby, że Górnik może dostać w skórę od Zagłębia. Teraz było to możliwe, bo autokar z Zabrza nie zabrał kilku kluczowych piłkarzy, dzięki czemu Orest Lenczyk i spółka mieli całkiem proste zadanie. Na razie Miedziowym do miana rycerzy wiosny daleko, ale jeśli pokażą regularność i zgubią daleko w tyle pościg z Bielska-Białej, sędziwy trener znów będzie na topie. Poza Lubinem nic nowego – Legia męczy bułę i wygrywa, Śląsk gubi się w obronie, Widzew wraca z delegacji bez punktu, Lechia zawodzi na PGE. Jednak przede wszystkim swoje ugrali faworyci: Wisła Smudy, Pogoń Wdowczyka, Ruch Kociana i Zawisza Tarasiewicza. Nic nie zapowiada tąpnięcia, a skoro tak, to w pierwszej ósemce pozostaje już tylko jedno wolne miejsce. [więcej]